Wiersze z tomiku „Równo-Ważne Związki”, wydawnictwo Kwiatpress, 2012

Co mam?

Doświadczenia wpisane w pory roku.
Smak herbaty.
Odgłos deski.

Mówiłyśmy o marności.
W rozproszeniu.
Twarzą w twarz — ja w ja.

Rozpływałam się pod gorącym kloszem,
skraplałam w sensownym rytmie.
Za oknem kiełkowały przebiśniegi.

Umarłam w ideach.
Wróciłam z deszczem.
Pozostało nie do wypowiedzenia.


Nietrwałość

którejś nocy przestanę śnić
na stronie zbledną znaki
skończą się przejażdżki za garść monet
zostanę w skupie pustych tonerów


Panta rhei

Słońce nie umiera, Ziemia kręci się w kółko.
Festiwal kolorów wznoszę wyżej.

Dziesięć celów dogasza dzień,
zasiewa pustkowie na równinach.
Przemijam za kurtyną snu i wyobraźni.
Lekkomyślnie, niewidzialnie.
Cichutka jak mysz południa.

W porannej gęstości kot miauczy ochryple.
Piszczą drzwi, jęczy rura.
Lęk czai się pod skórą.
Opór wnika w zakamarki.
Ponownie przemijam i inaczej.

Dzień pachnie prażoną kukurydzą.
Otula żółcią kwitnącego łubinu.
Przemykam, a wszystko wokół płynie.


Oferta specjalna

Ona wymyśla kształty
wychudłe obfite
roczne kwartalne
spędza czas przed lustrem
które rzeźbi talię
diabeł śle uśmiechy
w radiu Eros

On zniekształca obrazy
obojętny na wdzięki
planuje wyjazd w Himalaje
gładzi wilgoć butelki
szron na rudych rzęsach

domokrążca puka do drzwi
w ofercie specjalnej zamki Gerda

Posted in Bez kategorii.